Wdrożenie procedury opt- out przez wydawców i autorów książek oznacza, że ich utwory nie mogą służyć do trenowania modeli sztucznej inteligencji (AI). Wbrew pozorom nie jest to kolejne ładnie brzmiące zdanie umieszczane w książkach papierowych, e-ebookach czy audiobookach, bez większej mocy prawnej. Wynika ono wprost z ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych i warto z niego skorzystać.

TDM w prawie autorskim, a AI.

W prawie autorskim mamy różne formy dozwolonego użytku. Są to określone w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych wyjątki, które pozwalają legalnie korzystać z utworów innych twórców. W takiej sytuacji nie musisz pytać ich o zgodę i płacić wynagrodzenia.

Od 2024 roku, w prawie autorskim mamy kolejny taki wyjątek. Jest nim eksploracja tekstów i danych, w skrócie zwana „TDM„. Ustawa przewiduje dwa rodzaje dozwolonego użytku dla TDM:

  • eksploracja tekstów i danych do celów badań naukowych
  • eksploracja tekstów i danych do pozostałych celów, w tym celów komercyjnych

W praktyce więc z wyjątku może korzystać zarówno instytucja kultury, jak i przedsiębiorca. Może nastąpić zarówno w celu komercyjnym, jak i niekomercyjnym.

W praktyce wyjątek ten stosowany jest przede wszystkim do uczenia maszynowego, czyli trenowania modeli sztucznej inteligencji na utworach. Modele te dokonują tego procesu na wielkich ilościach danych i tekstów. W kolejnym etapie, dane modele są w stanie wytworzyć inne, często podobne, własne wytwory (nie „utwory”). Trenowanie na takich danych jest prawnie dozwolone.

Art. 262 i art. 263 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych uzasadnia takie zwielokrotniania przez sztuczną inteligencję dokonującą eksploracji od 2024 r. Wyjątek pozwala na korzystanie utworów już zwielokrotnionych, czyli dostępnych publicznie. Co istotne, eksploracja tekstów i danych, które zostały udostępnione nielegalnie, nie może być wykorzystywana w drodze tego wyjątku.

Wydawcy i autorzy mają jednak narzędzia, dzięki którym mogą sprzeciwić się takiemu wykorzystywaniu ich twórczości.

Na czym polega klauzula opt-out?

Jeśli nie chcesz, żeby Twoje książki były trenowane przez modele sztucznej inteligencji, to powinieneś zgłosić zastrzeżenie od dozwolonego użytku dla celów TDM.

Zastrzeżenie, czyli klauzula opt- out polega na złożeniu wyraźnego oświadczenia sprzeciwu wobec wykorzystywania Twojej twórczości. Nie ma z góry narzuconej formuły, którą w takiej sytuacji musisz zastosować. Możesz ją napisać własnymi słowami. Ważne jest, żeby była ona jednoznaczna i wyraźna.

Po jej złożeniu wyłączona jest możliwość wykorzystywania oznaczonych książek do trenowania modeli AI. W ten sposób autorzy i wydawcy korzystają ze swojego monopolu w zakresie autorskich praw majątkowych. Mają prawo powiedzieć: „NIE”.

Sytuacja prawna w takim kontekście ulega zmianie. Jeśli wściele modeli genAI chcą korzystać nadal z Twojej twórczości nie mogą już korzystać z wyjątku ustawowego. Muszą zwrócić się do Ciebie jako autora albo do wydawcy o zgodę (licencję) i najczęściej za nią zapłacić. Bez tego zastrzeżenia ani pytać, ani płacić Ci nie muszą.

Jesteś autorem i chcesz lepiej zadbać o swoje prawa w umowie wydawniczej? Mam coś dla Ciebie!

klauzule w umowie wydawniczej
spis treści ebooka

Jak zastrzec, że nie zgadzam się na trening AI?

W celu skorzystania z procedury opt- out należy umieścić w książce papierowej, e-booku albo audiobooku zastrzeżenie. W zależności od formy rozpowszechnienia, zastrzeżenie powinno mieć odpowiednią formę.

Przykładowa treść zastrzeżenia klauzuli opt-out dla książki papierowej.

Dla książki papierowej odpowiednie będzie umieszczenie zastrzeżenia na stronie redakcyjnej albo na tylnej (IV ) stronie okładki książki. W ten sposób zostanie jasno przekazany komunikat o braku zgody na digitalizację egzemplarza książki do celów eksploracji treści (TDM).

Przykładowa treść zastrzeżenia może być następująca:

„Wydawca dokonuje zastrzeżenia wobec wszelkich działań z zakresu eksploracji tekstów i danych w odniesieniu do tej książki.”

Z kolei w przypadku książek w wersji elektronicznej, w tym audiobooka oświadczenie powinno być także możliwe do odczytania przez maszyny – np. poprzez metadane lub pliki robots.txt.

Jako przykład można także podać zgłoszone zastrzeżenie opt- out przez Stowarzyszenie Autorów ZAiKS, które możesz zobaczyć tutaj.

Kto może skorzystać z procedury opt-out?

Z procedury opt – out mogą skorzystać uprawnieni. Uprawnionymi mogą być:

  • twórcy, czyli autorzy książek – zarówno tekstu, jak i ilustracji,
  • wydawcy, którzy nabyli na podstawie umowy wydawniczej autorskie prawa majątkowe od autorów,
  • spadkobiercy autorów tekstu i ilustracji, jeśli nie minęło jeszcze 70 lat od śmierci twórcy,
  • każdy ze współtwórców, jeśli utwór jest wynikiem wspólnego nakładu pracy tych osób.

Opt-out, a AI Act.

Dostawcy modeli AI ogólnego przeznaczenia są zobowiązani do uwzględniania klauzuli opt-outów zastosowanych przez twórców, wydawców czy innych uprawnionych. Wynika to wprost z art. 53 ust. 1 lit. c rozporządzenia – akt w sprawie sztucznej inteligencji (AI). AI Act zobowiązuje dostawców modeli AI do poszanowania prawa autorskiego, kiedy wprost wyrażono brak zgody na korzystanie z utworów w ramach dozwolonego użytku – eksploracji tekstów i danych (TDM).

Procedura opt -out, a jej skuteczność.

Procedura opt – out powinna chronić wydawców i autorów przed wykorzystywaniem książek w erze AI. Czy tak będzie? Na to pytanie będziemy musieli chwilę poczekać. Na dzień dzisiejszy nie ma urzędowego rejestru klauzul opt-out stosowanych przez uprawnionych, co w pewnym zakresie ułatwiłoby sprawę.

Ja osobiście polecam jednak stosować to zastrzeżenie, jeśli trenowanie modeli AI na Twojej twórczości nie jest Ci bliskie. Wbrew pozorom nie jest to kolejne, nie mające znaczenia prawnego zastrzeżenie w książce (których czasami wiele). To zastrzeżenie ma ramy prawne i wprost wynika z procedury opt-out opisanej w prawie autorskim.


Ten artykuł może Ci się przydać? Zobacz wizualne podsumowanie tego artykułu na Instagramie.

Potrzebujesz pomocy z zakresu prawa?

Jestem tu, żeby Ci pomóc